Kościół Pokoju w Świdnicy

Sobotnie prognozy ładnej pogody niejako wymuszały wycieczkę motocyklową. Celem był zamek w czeskim mieście Nachod (spotkanie maniaków geocachingu), jak też i odwiedzenie po raz drugi Kościoła Pokoju w Świdnicy. Zamek był zbyt zatłoczony, dlatego dałem sobie spokój z robieniem panoram i stwierdziłem, że jeszcze kiedyś się tam zajrzy i go pozwiedza. W Kościele Pokoju mieliśmy już okazje być 2 lata temu, jednak teraz głównym celem była wycieczka po panoramę i uwiecznienie tego miejsca w 360 stopniach.

Kościół był jednym z trzech kościołów tego typu w Polsce. Pozostałe dwa to kościoły w Jaworze (też na liście UNESCO) oraz Głogowie (niestety spłonął w 1758 roku). Były to jedyne świątynie protestanckie na jakie zezwolił cesarz Ferdynand III Habsburg, jednak miały ono dużo obostrzeń jeśli chodzi o samą budowę. Kościoły te musiały być zbudowane poza obszarami miasta, jednak nie dalej niż na odległość strzału armaty. Nie mogły posiadać dzwonnicy, ani bryły przypominającej kościoły katolickie. Musiały być zbudowane z nietrwałych materiałów (drewno, słoma, piasek, glina), a ich budowa musiała być krótsza niż rok. Te obostrzenia właśnie zadecydowały o wyjątkowości tych budowli, które w 2001 roku zostały wpisane na listę światowego dziedzictwa.

Z zewnątrz budynek faktycznie wygląda niepozornie. Ściany szachulcowe (które swoją drogą bardzo interesująco wyglądają), bryła zgodnie z założeniem nieprzypominająca kościoła. Budynek był na tyle duży, że mógł pomieścić ponad 7000 wiernych, w tym ok. 3000 miało miejsca siedzące. We zamierzeniu miały być one jak największe, ze względu na narzucony limit trzech kościołów w okolicy.

Wnętrze kościoła robi wrażenie od samego wejścia. Bogate drewniane (wyłącznie!) zdobienia są naprawdę piękne. Do głównych rzeczy wartych uwagi należą: ołtarz, ambona, loża Hochbergów i organy. Panorama nie oddaje wspaniałości tego budynku, więc warto samemu tam się wybrać – bilet to koszt 10zł.

Po więcej detali na temat samego kościoła odsyłam do Wikipedii: Kościół Pokoju w Świdnicy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *