Katedra luterańska w Tallinie

Trafiliśmy tutaj zwiedzając tallińskie wzgórze Toompea (więcej o nim będzie w samym wpisie o Tallinie). Pogoda nie była zbyt łaskawa, praktycznie non stop kropiło, co nie zachęcało do szwendania się po uliczkach. Widząc kościoły, mamy dziwny nawyk sprawdzania, czy są otwarte, a jeśli tak, to wchodzenia do środka. Mi się to chyba wzięło z tych wszystkich ciekawych drewnianych kościołów w Małopolsce, gdzie zawsze w środku znajdzie się coś interesującego, a u Izy to pozostałość po studiach i zboczenie zawodowe 😉 W każdym razie, zauważyliśmy turystów wchodzących do sporego, ale niepozornego białego kościoła, to stwierdziliśmy, że też spróbujemy zerknąć.

Tym kościołem okazała się katedra Najświętszej Maryi Panny – główny luterański kościół w Estonii. Jest on jednym z trzech funkcjonujących do tej pory kościołów w Tallinie. Najpierw w tym miejscu stał drewniany kościół rzymsko-katolicki, zbudowany w 1219 roku, który został zburzony w wyniku najazdu Duńczyków na te tereny. W 1243 zbudowano murowaną świątynię, która na przestrzeni wieków będąc kilka razy przebudowana, stoi do dzisiaj. Od 1561 roku kościół należy do luteran. Jest to jedyny budynek na wzgórzu, który przetrwał duży pożar w XVII wieku.

Jeśli chodzi o wnętrze, to nie jest ono bogate architektonicznie, za to zawiera ciekawe elementy, które można zobaczyć na panoramie powyżej. Ołtarz, jak i ambona z aniołami, została stworzona przez Christiana Ackermanna po pożarze w XVII wieku. Sam ołtarz zdobi obraz Jezusa na krzyżu, namalowany przez Eduard von Gebhardta w 1866 roku. Na tyle kościoła znajdują się organy z końcówki XIX wieku, zbudowane przez niemieckiego mistrza Friedricha Ladega. Na ścianach wisi bardzo dużo herbów lokalnych rodów, które pochodzą z XVII – XX wieku. W tylej części kościoła można zauważyć rzeźbione płyty nagrobkowe z różnych czasów, najstarsze są z XIII wieku.

W katedrze znajduje się też grobowiec Pontusa De la Gardie, francuskiego najemnika w służbie Szwecji. Jest to renesansowy sarkofag, z elementami francuskiego i holenderskiego manieryzmu. Powstał pod koniec XVI wieku, a jego wieko zdobią dwie płaskorzeźby, przedstawiające postacie w naturalnych wielkościach (Pontusa wraz z żoną).

Sama bryła budynku nie sugeruje w sposób zbyt oczywisty swojego stylu, ani daty, w której została stworzona. Wiąże się to z losami kościoła na przestrzeni stuleci. Z samego początku, był to prosty jednonawowy kościół z prostokątnym prezbiterium. Pierwsza większa rozbudowa nastąpiła w XIV wieku, kiedy świątynie powiększono (dobudowano boczne nawy), zmieniono prezbiterium oraz dodano zakrystie. Pożar z 1684 roku mocno zniszczył budynek, spaliło się praktycznie całe drewniane wyposażenie, a niektóre sklepienia nawet się zawaliły. Wtedy przeszedł on kolejny generalny remont, w którym powstała chociażby obecna ambona czy ołtarz. Fasada katedry powstała w XV wieku, jednak np wieża dopiero prawie 300 lat później. Ten miks styli architektonicznych widoczny jest gołym okiem, jednak osoby orientujące się jako tako w rozróżnianiu elementów charakterystycznych dla poszczególnych styli, powinny sobie poradzić z rozróżnieniem co kiedy powstało 😉

Katedra często jest udostępniona do zwiedzania, jednak godziny i dni tygodnia zależą od miesiąca, w którym jesteśmy w Tallinie. Najlepiej sobie sprawdzić terminy na oficjalnej stronie – EELK Tallinna. Wstęp kosztował 2€ od osoby, no i przynajmniej można było sobie spokojnie rozstawić w środku statyw do zdjęć 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *