Malownicze miasteczko Kuldīga

Kuldīga jest miasteczkiem, które polecają różne przewodniki po Łotwie. A że akurat jest prawie po drodze z Rygi do Lipawy, gdzie mieliśmy zaplanowany kolejny nocleg, to postanowiliśmy nadłożyć kilkadziesiąt kilometrów i zatrzymać się na parę godzin. Gdyby była taka możliwość, to pewnie poświęcilibyśmy miastu trochę więcej czasu, bo bardzo nam się spodobało.

Pierwsza wzmianka w dokumentach o miejscowości w tym miejscu występuje już w połowie XIII wieku. Osada miała wtedy nazwę Jesusburg i znajdował się w niej zamek kawalerów mieczowych. Przez wiele wieków była ona traktowana jako główne miasto Kurlandii, czyli jednego z regionów, który był lennem Rzeczypospolitej. Niestety po zamku zostały tylko wspomnienia i park „zamkowy”. Sam zamek został zniszczony podczas wojny szwedzko-rosyjskiej na początku XVIII wieku, a pozostałe ruiny rozebrano 100 lat później.

Jedną z większych (dosłownie) ciekawostek miasta jest Ventas rumba, czyli najszerszy wodospad w Europie. Jego szerokość to 250 metrów (do 270 metrów w czasie podwyższonego stanu wód), ale wysokość to skromne 2 metry. To tak naprawdę dzięki wodospadowi Kuldīga została ważnym portem w średniowieczu, ponieważ statki nie były w stanie płynąć w górę Windawy i były rozładowywane właśnie tutaj.

Drugą i najważniejszą zaletą Kuldīgi jest unikatowy zespół jednolitej drewnianej zabudowy z XVIII i XIX wieku. Ttak naprawdę to dzięki zdjęciom z internetu, postanowiliśmy odwiedzić to miasteczko. Miejscowe drewniane budynki robią ciekawy klimat, którym dzięki małej liczbie turystów można było się w spokoju zachwycać. Oczywiście nie jest to tak ciekawa architektonicznie miejscowość, jak chociażby polski Chochołów, ale swój urok ma. Od jakiegoś czasu zabytkowe centrum Kuldīgi jest rozważane jako kolejny kandydat Łotwy do listy UNESCO. Oprócz domów, w miejscowości można zobaczyć XIII wieczny młyn wodny – obecnie opuszczony (ale potencjał turystyczny tego miejsca jest przeogromny).

Na koniec jak zwykle ciekawostki. Most, z którego można podziwiać najszerszy wodospad, został zbudowany w 1874 roku, i na tamte czasy był on najdłuższym ceglanym mostem drogowym w Europie. Miał 164 metry długości i był na tyle szeroki, żeby dwie bryczki mogły się swobodnie wyminąć.

Ciekawostka nr 2 – w 1659 roku, zamek został odbity przez wojska Rzeczypospolitej z rąk Szwedów. Nie byłoby to nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że zamek broniło 1500 żołnierzy (stanowiących 1/3 wojsk szwedzkich w Kurlandii) a zdobyło go wojsko składające się z 800 żołnierzy, niedysponujących większą ilością dział. Kolejne potwierdzenie tezy, że nie ilość a jakość ma znaczenie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *