Południk Struvego

Planując tegoroczne wakacje, oprócz wyznaczenia celu, jakim był Talin, musieliśmy spojrzeć jakie rzeczy wpisane są na naszą ulubioną listę UNESCO i gdzie akurat mamy po drodze. No i we wszystkich trzech krajach bałtyckich, na liście przewijała się tajemniczo brzmiąca nazwa „Południk Struvego”. Wyszło na to, że sam wpis na listę UNESCO to aż 34 punkty w 10 krajach (Norwegia, Szwecja, Finlandia, Rosja, Estonia, Łotwa, Litwa, Białoruś, Ukraina i Mołdawia), ciągniące się na długości ponad 2800 kilometrów od Morza Norweskiego aż po Morze Czarne.

Zrozumienie czym jest ten „wspaniały” południk, trochę nam zajęło. Otóż, skoro jest wpisany na listę UNESCO, to pewnie jest faktycznie jakoś wyjątkowy i stanowi dużą wartość naukową, jednak wydaje nam się, że przeciętny turysta odwiedzający wspomniane punkty tego nie doceni. A przynajmniej nam się nie udało 😉

A czym jest wspomniany południk i do czego służył? Według definicji z Wikipedii to „triangulacyjnych sieć punktów pomiarowych” – jakkolwiek by to nie brzmiało 😉 Dla ludzi niezwiązanych z geografią chyba najlepszym wyjaśnieniem jest to, że wspomniany Struve w latach 1816-1852 stworzył 265 punktów pomiarowych (+ 60 dodatkowych), które posłużyły mu do zbudowania siatki trójkątów. Używając tych trójkątów w jakiś sobie znany sposób, wyznaczył dość dokładny kształt, powierzchnie i promień Ziemi. Przykładowo – promień zmierzony przez Struvego wynosił 6 378 360.7 metrów, podczas gdy ponowione w 2005 roku badania satelitarne wykazały 6 378 136.8 metrów, czyli robiąc badania ponad 150 lat temu, pomylił się on jedynie o 223.9 metra!

O ile same osiągnięcia naukowe Friedricha Georga Wilhelma Struvego robią wrażenie, tak sam południk już niekoniecznie 😉 Odwiedzając kilka punktów na Litwie, Łotwie i Estonii przekonaliśmy się, że punkty wpisane na listę UNESCO, to nic innego jak kamienie czy pomniki wmurowane w konkretne punkty. Zresztą możecie zobaczyć to na panoramach powyżej. Jeśli ktoś się interesuje geografią, to może jest szansa, że ten element wycieczki będzie dla niego ciekawy, jednak dla nas było to mocnym zawodem.

W sumie najważniejszym ze wspomnianych 34 punktów na liście jest chyba obserwatorium w Tartu, gdzie wspomniany Struve był dyrektorem, i profesorem na pobliskim uniwersytecie. Niestety, samego obserwatorium nie udało nam się zwiedzić, bo pocałowaliśmy przysłowiową klamkę. Środek dnia, niby wszystko powinno być otwarte, a jednak drzwi stawiły nam opór i nic więcej się nie dowiedzieliśmy.

Z ciekawostek – Struve odkrył 2343 gwiazdy. Jego syn, wnuk i prawnuk również byli astronomami 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *