Żywy skansen – Vlkolinec

Zdecydowanie dało się już poczuć wiosnę, co oznacza, że nadszedł czas na wyciągnięcie motocykla z zimowego snu. Nowa kamera to kolejny pretekst do wycieczki, po kolejne materiały na bloga. Otwieram zakładkę z mapą UNESCO, chwila zastanowienia i pada na Vlkolinec, małą wioskę-skansen na Słowacji, w której już kilka lat temu mieliśmy okazję być. Z tamtego wypadu nie mogliśmy znaleźć za dużo zdjęć, dlatego zdecydowaliśmy, że pasuje powtórzyć wyjazd.

Wioska jest położona koło miasta Rużomberk (słow. Ružomberok), do którego jedzie się z Krakowa około trzech godzin. Dalej, do samej wioski, można dojechać rowerem, pokonując około 6-kilometrowy odcinek drogi gruntowej, albo samochodem – po asfaltowym, jednak dość wąskim odcinku o długości około 9 kilometrów. W tym drugim przypadku warto użyć nawigacji i kierować się na ten parking, niestety oznaczenia na drodze nie są jakoś super widoczne.

Historia miejscowości

Nazwa wioski najprawdopodobniej pochodzi od wilków występujących często w tych okolicach (wilk po słowacku to vlk). Pierwsze pisemne wzmianki o wiosce pochodzą z 1376 roku, kiedy była wspomniana jako jedna z „ulic” Rużomberoka. Była to typowa osada chłopska, podlegająca pod rządzących magnatów na Zamku Likavka (obecnie w ruinie, ale można zwiedzić pozostałości).

W sumie to za dużo o jej historii nie można powiedzieć. Przez jej dość skrytą lokalizację na zboczach Wielkiej Fatry, brak rzeczy przyciągających rozbójników czy wrogie wojska, nic tu się nie działo (oczywiście to duże uproszczenie, nie traktujcie tego dosłownie). Do czasu, aż w drugiej połowie XX wieku okazało się, że wioska jest dalej taka sama – praktycznie jak w czasach kiedy powstała kilkaset lat temu. W roku 1977 rząd słowacki na jej terenie utworzył skansen zabytków architektury ludowej, a 16 lat później, w 1993 roku miejscowość trafiła na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Wchodząc od strony parkingu mamy ładny widok na zabytkowe domy i górę Sidorovo

Układ urbanistyczny wioski

Wioska usytuowana jest wzdłuż potoku wypływającego ze zboczy Sidorovo. To właśnie potok stanowił „rdzeń” osadnictwa w tym miejscu. Wzdłuż niego powstała główna ulica (obecnie dwupasmowa po obu stronach strumienia). Domy były budowane trochę nietypowo, czyli krótszą ścianą od strony ulicy, podczas gdy wejście było z boku. Do dzisiaj zachował się układ dwóch rzędów domów, za którymi ciągną się wąskie, ale długie pola uprawne.

Przykładowa chata

W 1991 roku, muzeum z Ružomberku otworzyło w Vlkolincu stałą ekspozycję. Wykorzystano do tego typową chatę, zbudowaną w 1886 roku.

Wejście do domu prowadzi do sieni. W oryginale było na ziemi klepisko. Sień oprócz roli komunikacyjnej pełniła też rolę kuchni – w głębi stał piec z otwartym paleniskiem, służący do gotowania oraz ogrzewania domu.

Pomieszczenie po lewej stronie to główna (i jedyna) izba. To tutaj skupiało się życie domowników. Na wspólnej ścianie od sieni znajdował się piec, w którym pieczono chleb i podgrzewano posiłki. W izbie znajdowało się jedno łóżko – dla całej rodziny. Na drewnianej podłodze najczęściej leżał utkany przez kobietę dywan, a pod podłogą był schowek na ziemniaki czy kapustę. Jeśli w posagu kobieta miała kołowrotek, to taki też stał w głównym pomieszczeniu domu. W rogu izby znajdował się stół, przy którym jadano.

Po drugiej stronie sieni było znacznie mniejsze pomieszczenie – spiżarnia. W niej przechowywano pożywienie, jak też jego składniki (ziarna, mąka itp.). Oprócz funkcji magazynowania żywności, pomieszczenie pełniło też funkcję miniwarsztatu i magazynu na narzędzia rolniczo-kuchenne.

W głębi podwórka znajdują się budynki gospodarcze, w których trzymano zwierzęta, oraz większe maszyny rolnicze.

Wystawa bardzo dobrze obrazuje, jak wyglądało życie w tamtych czasach. Przypuszczać można, że typowa rodzina z tamtego okresu nie miała w swoim posiadaniu, aż tylu dóbr, a widoczne tu eksponaty pokazują przekrój z kilku domostw. Tak czy siak, możemy od środka zobaczyć te małe, które musiały pomieścić całą, czasem wielodzietną rodzinę.

Wnętrze chłopskiej chaty, przełom XIX i XX wieku

Ważniejsze obiekty

Oprócz 45 zabytkowych domów i budynków gospodarczych, w tym żywym skansenie możemy zauważyć inne ciekawe obiekty architektoniczne.

Wzrok przyciąga stojąca przy głównej ulicy drewniana dzwonnica z 1770 roku. Ten dwupiętrowy budynek dzielił Vlkolinec na 2 części, górną i dolną. Jej główną funkcją było oczywiście ogłaszanie czasu na modlitwę. Oprócz tego służyła też jako swoisty „zegar”, ponieważ dzwoniła 3 razy w ciągu dnia – rano, w południe i wieczorem.

Po drugiej stronie drogi i trochę poniżej widzimy studnię z 1860 roku, która służyła mieszkańcom do czerpania wody pitnej. Ponieważ od kilkunastu lat wieś jest skanalizowana, obecnie nikt nie używa jej jako źródła. Pełni tylko funkcję ozdobną.

Zmierzając drogą w stronę Rużomberka, mijamy murowaną szkołę. Szkolnictwo trafiło do wsi dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku, a pierwsza szkoła była w jednej z chat. Dopiero za czasów monarchii austro-węgierskiej postawiono obecny murowany budynek. Teraz wszystkie dzieci z Vlkolinca chodzą do szkoły w pobliskim mieście, a budynek został zamieniony na galerię lokalnej sztuki i trochę muzeum przedmiotów związanych luźno ze skansenem.

Kawałek dalej stoi kościół pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Jest to jednonawowy, barokowo-klasycystyczny budynek, dość charakterystyczny dla tego typu miejscowości. Został zbudowany w 1875 roku, w miejscu poprzedniej przycmentarnej kaplicy.

„Centrum” zabytkowej wioski z samochodami pokazuje, że toczy się tutaj normalne życie

Vlkolinec dzisiaj

Dzisiaj, chodząc pomiędzy domami widać, że to faktycznie jest żywy skansen, zwłaszcza jeśli przyjedzie się tutaj w weekend. Pomiędzy zabytkowymi domami stoją zaparkowane samochody, w ogródkach widać pracujących ludzi. Oficjalnie na co dzień mieszka tutaj 19 osób w 6 domach. Pozostali przenieśli się do miasta, a chaty traktują jako weekendowe domy. Tak czy tak, wioska żyje, co widać na pierwszy rzut oka.

Przy ładnej pogodzie można napotkać wielu turystów. Dzięki umiejscowieniu wioski na liście UNESCO zjeżdżają tutaj ludzie z całego świata. Jeśli komuś znudzi się chodzenie pomiędzy drewnianymi chatami, można wybrać się na pobliską górę Sidorovo. To tylko 1.5 godziny spaceru, a rozpościerają się z niej ładne widoki na Niżne Tatry, pobliską dolinę i kilka wzniesień Wielkiej Fatry.

Wstęp do skansenu Vlkolinec to 2 € od osoby. W tej cenie możemy wejść do muzealnej chaty opisanej wyżej. Oprócz tego płatny chyba jest parking, na którym trzeba zostawić nasz pojazd, ale cenowo nie mam pojęcia, ile to kosztuje, bo za motocykl nic nie zapłaciłem.

Zdecydowanie polecamy ten nietypowy „skansen”. W Polsce chyba podobnym miejscem jest tylko Chochołów, który jednak dużo traci na wszędobylskich reklamach i znacznie większej komercji. Jeśli ktoś zwiedza te obszary Słowacji, to warto dodać Vlkolinec jako miejsce „do zobaczenia”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *