Třebíč – niepowtarzalna dzielnica żydowska

Artykuł przeczytasz w 4 minuty

Kolejnym naszym punktem przejazdowym przez czeskie Morawy było miasto Třebíč. Przywiódł nas tutaj standardowo wpis na listę UNESCO, na którym wyróżniona jest żydowska dzielnica tego miasta, jak też i leżąca nieopodal katedra.

Nie da się pisać o takim mieście, nie poruszając jego historii. Za datę założenia miasta przyjmuje się rok 1101, kiedy powstał klasztor benedyktyński. Prawa miejskie otrzymuje on dość późno po założeniu, bo dopiero w 1335 roku. Główny okres rozwoju miasta przypadł na XVI i XVII wiek. Stanowił on wtedy jedno z trzech największych miast na Morawach (po Brnie i Ołomuńcu). Główne przemiany industrialnego XIX wieku ominęły Třebíč, ale dzięki temu mógł on zachować swój ciekawy charakter. Jest uznawany za jedno z najbardziej zabytkowych miast w Czechach.

Bazylika świętego Prokopa

Wpis Třebíča na listę UNESCO obejmuje trzy miejsca. Jednym z nich jest właśnie romańsko-gotycka bazylika św. Prokopa – ściśle związana z założonym w XII wieku klasztorem. Pierwotnie była tu kaplica w stylu romańskim, następnie wraz z rozwojem klasztoru przebudowano go na styl gotycki, pozostawiając romańskie elementy.

XV wiek jest znaczący dla całego miasta, które oblegane przez węgierskie wojska ponosi znaczne zniszczenia. Po tych wydarzeniach kościół na ponad dwa stulecia traci swój religijny charakter i pełni funkcje spichlerza, browaru, czy magazynu. Dopiero na początku XVIII wieku, po sporych remontach, w których między innymi dobudowano dwie wieże, przyjmuje wezwanie świętego Prokopa.

Kościół i zamek są punktami miasta które na pewno trzeba odwiedzić

Konsekwencją wspomnianych wojennych wydarzeń z XV wieku była likwidacja klasztoru, a następnie przebudowa na renesansowy pałac, który możemy oglądać do dzisiaj.

Dzielnica Zámostí / Židy

Drugim, równie ważnym punktem miasta, jest żydowska dzielnica Zámostí (lub Židy), znajdująca się po drugiej stronie rzeki Jihlavy w stosunku do centrum miasta. Według dokumentów historycznych żydowska społeczność była mocno związana z miastem – pierwsze żydowskie rodziny pojawiły się około XV wieku (chociaż nie wykluczone, że byli jeszcze wcześniej). Głównym powodem tego osadnictwa była bliskość klasztoru i odbywające się w okolicach targi, na których można było zarobić.

Przez długi czas, żydowska dzielnica była tak naprawdę osobnym miasteczkiem, ze względu na różnice religijne i niechęć do siebie pomiędzy czeską i żydowską społecznością. Szacuje się, że w „szczycie” demograficznym w XIX wieku, mieszkało tutaj około 1500 osób – i była to największa gmina żydowska na czeskich Morawach. Oprócz typowo mieszkalnych domów był tutaj szpital, szkoła, ratusz, garbarnia i wiele małych warsztatów.

W mieście zachował się oryginalny układ ulic, jak też i architektura budynków.

Wiek dziewiętnasty to też częściowe przemiany społeczno-mentalne. Weszło prawo „zrównujące” Czechów i osoby pochodzenia żydowskiego. Część z kupców zaczęła wyprowadzać się z Zámostí do centrum Třebíčy, a dzielnica Židy stała się dzielnicą biedniejszych robotników.

Dwie synagogi

Ewidentnym świadectwem obecności żydów w dzielnicy są dwie pozostałe do dzisiaj synagogi. Obie zbudowano w XVII wieku, w różnych jej częściach.

Przednia Synagoga, zwana też Starą, była według żydowskich pism budowana w latach 1639-1642. Pierwotnie była wyższa o jedno piętro od tego, co możemy oglądać obecnie. Podobno światła synagogi przeszkadzały księżniczce mieszkającej na pobliskim zamku. W czasie drugiej wojny światowej została zniszczona, a następnie odbudowana w latach 50-tych ubiegłego wieku. Obecnie użytkowana przez Czechosłowacki Kościół Husycki i chyba niedostępna do zwiedzania.

Tylna Synagoga, pierwotnie zwana Nową, powstała 30 lat później niż synagoga „Przednia”. Przestała pełnić funkcję religijną w 1926 roku, gdy zamieniono ją na magazyn pobliskiej garbarni. Na szczęście, pomimo tego, w synagodze zachowały się malowidła z początku XVIII wieku, które można podziwiać do dzisiaj. Obecnie w budynku znajduje się sala wystawowo-koncertowa i Muzeum Żydowskie.

Tylko jedna z synagog jest dostępna do zwiedzania.

Czasy Drugiej Wojny Światowej

Tuż przed II Wojną Światową, dzielnicę zamieszkiwało już tylko około 300 osób pochodzenia żydowskiego. Wraz z nadejściem wojsk niemieckich, zaczęły się trudne czasy na ludności żydowskiej. Na terenie Zámostí naziści utworzyli getto, z którego mieszkańcy zostali wysłani, w dwóch transportach w 1942 roku, do getta Theresienstadt (obecnie Terezín). Tylko 10 osób z ówczesnych mieszkańców żydowskiej dzielnicy przeżyło. Po wojnie wyemigrowali oni do USA i Izraela, a dzielnica na zawsze zatraciła swoje korzenie.

Cmentarz

Trzecim i ostatnim elementem miasta, który załapał się na wyróżnienie przez UNESCO, jest cmentarz żydowski położony w dzielnicy Podklasztorze (cz. Podklášteří). To największy tego typu kirkut na Morawach i drugi co do wielkości w Czechach. Obecnie szacuje się, że pochowano na nim około 11 tysięcy osób. Najstarszy spośród 2600 grobów datowany jest na rok 1625.

Jeśli ktoś nie widział do tej pory cmentarza żydowskiego, to naprawdę warto. Zieleń jak i ciekawe kształty nagrobków tworzą niesamowitą atmosferę.

Na cmentarz idzie się około 10 minut (drogą pod górę) od bazyliki św. Prokopa. Wejście jest na końcu ulicy Hrádek. Nie da się go przegapić, ponieważ koło wejścia jest widoczny reprezentacyjny dom pogrzebowy z początków XX wieku.

Turystyka

Jako mieszkańcy Krakowa, gdzie ludność żydowska miała dodać spory wpływ na dzielnicę Kazimierz, nie możemy uniknąć porównania tych dwóch miejsc. Łatwo dostrzec różnice pomiędzy nimi. Przede wszystkim w wielkości, zarówno samej żydowskiej dzielnicy, jak i otaczającego go miasta.

Třebíč ze swoją dzielnicą sprawia wrażenie mocno sennego. W piątkowe popołudnie niewiele się tu działo, mijaliśmy tylko jakichś pojedynczych turystów i lokalnych mieszkańców. Jeśli chodzi o turystykę w dzielnicy wpisanej na listę UNESCO, to też nie możemy powiedzieć, żeby było tam dużo atrakcji. Jakieś pojedyncze hotele czy sklepy, ale nic poza tym. Z jednej strony dobrze, bo nie jest to nastawione na jak największe zarobki na turystach, a z drugiej strony, nie licząc spaceru uliczkami, nie ma tutaj zbytnio co robić.

Trochę żałujemy, że nie przygotowaliśmy się wcześniej do odwiedzenia miasta, ponieważ nie udało nam się wejść do bazyliki (odbywała się jakaś uroczystość) ani do synagogi. No ale tak to jest, jak się przyjeżdża tylko na 3 godziny i nie sprawdzi godzin otwarcia. Na pewno tutaj jeszcze wrócimy – i wtedy może czeka Was kolejny wpis o tym miejscu, za to z nowymi zdjęciami.

Share:

1 thought on “Třebíč – niepowtarzalna dzielnica żydowska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.