Zamek Valtice – siedziba rodu Liechtensteinów

Kontynuując naszą wyprawę po Czechach dotarliśmy na południe Moraw – pod granice czesko-austriacką. To właśnie tutaj, w miejscowości Valtice, mieści się zamek będący kiedyś siedzibą rodu Liechtensteinów. Musimy na samym początku wyjaśnić, że te tereny aż do końca pierwszej wojny światowej były częścią Austrii. Wraz z pobliskim pałacem w Lednicach (który opiszemy w następnym artykule) stanowią największy czeski obiekt z listy światowego dziedzictwa UNESCO (zajmuje on obszar ponad 280 kilometrów kwadratowych). Krajobraz kulturowy Lednice-Valtice trafił na listę w 1996 roku.

Ród Liechtensteinów

Liechtensteinowie to ród wywodzący się z Niemiec. Pierwszy znany przedstawiciel rodu to Hugo von Weikersdorf, żyjący w XII wieku. Od XIII wieku posiadali oni dobra na Morawach i byli głównie związani z tymi okolicami. Z początku XVII wieku ród otrzymał miano książęcego przez powiązania z cesarzem w Wiedniu. Ich majątki obejmowały Morawy, Austrię, Czechy, Styrię i nawet kawałek Śląska. W 1699 roku przedstawiciel rodu kupił ziemię w Alpach, która stała się „bazą” do Księstwa Liechtenstein. Obecnie jest ono osobnym państwem – nadal rządzonym przez ród Liechtenstenów (jako monarchia konstytucyjna).

Z Czech „wyprowadzili” się z powodu upaństwowienia ich majątków wraz z powstaniem państwa Czechosłowacja. Do dzisiaj trwają spory o te majątki. Siedzibą rodu jest zamek w Vaduz, gdzie panuje książę Jan Adam II. Są oni jednym z najbogatszych rodów w Europie.

Okolice zamku są cały czas w stanie renowacji i przywracania im dawnej świetności.

Historia zamku

Zamek, który obecnie możemy podziwiać, nie ma zbyt dużo wspólnego z tym, który został zbudowany w XIII wieku. No, wspólnym mianownikiem jest oczywiście miejsce 🙂 Pierwszy zamek był w stylu gotyckim – posiadający typowo obronne funkcje. Został zbudowany przez Wicharda z Seefeldu i był znany z odbywających się na zamku turniejów rycerskich. Przez okres około 200 lat przy zamku znajdował się klasztor minorytów, który jednak z powodu wojen nie dotrwał do czasów dzisiejszych. Końcówka XIV wieku to czas, kiedy ród Liechtensteinów łączy swoje rozbite majątki w jeden duży zlokalizowany wokół Valtic.

Głównym impulsem do rozwoju zamku była utrata rodzinnego majątku w pobliskim Mikulovie w 1560 roku. Wtedy gotycki zamek stał się zamkiem renesansowym, z arkadową loggią. Niestety jedyne pozostałości tego zamku to fragmenty fundamentów w południowo-zachodnim skrzydle. Przebudowy zamku trwają przez kolejne lata, m.in. dodane zostają zewnętrzne mury w obawie przed kolejnym najazdem tureckim. Gdy groźba najazdu minęła, kolejni właściciele kontynuowali ciągłą rozbudowę zamku. Jego obecna, barokowa forma, to wspólne dzieło włoskiego architekta Domenico Martinellego i austriackiego architekta Johanna Fischera von Erlach. Główne prace trwały na przestrzeni prawie 100 lat (1643-1730).

Zamkowa jadalnia była miejscem przyjmowania ważnych gości.

Smutne czasy dla zamku nadeszły wraz z drugą wojną światową, kiedy pod jej koniec rosyjscy jeńcy czekający na repatriacje go zdewastowali. Część z bezcennego wyposażenie zaginęła bezpowrotnie, rozszabrowana między innymi przez Armię Czerwoną. Po 1947 roku na jego terenie działał obóz pracy dla kobiet, które pracowały w winnicach i okolicznych gospodarstwach. Cały okres komuny to wykorzystywanie części zamkowych pomieszczeń jako magazyny czy warsztaty. Odcisnęło to swoje piętno na budynkach – na przykład rozebrano teatr, a w jego miejsce powstał parking dla traktorów.

Zamek, jako zabytek, został „dostrzeżony” dopiero w latach 70-tych ubiegłego wieku. Rozpoczęto prace renowacyjne, które tak naprawdę trwają jeszcze do dzisiaj. W zeszłym roku, gdy odwiedzaliśmy zamek, można było zobaczyć sporo rusztowań. Wpisanie na listę UNESCO w 1996 roku znacznie zwiększyło prestiż zamku, który obecnie jest często odwiedzany przez turystów.

Zamek i okolice

Oczywiście oprócz samego zamku jest tutaj jeszcze kompleks budynków należący do zabudowań pałacowych. Po prawej stronie od głównego zamku jest zespół byłych zabudowań dla służby, połączony ze stajnią i zimową ujeżdżalnią. Obecnie znajduje się tutaj informacja turystyczna, kasy, sklep z pamiątkami oraz toalety.

Po lewej stronie możemy zobaczyć późnobarokowy budynek zamkowego teatru. Zbudowany w końcówce XVIII wieku został zniszczony w czasie II wojny światowej. Obecnie odbudowany i udostępniony do zwiedzania.

Mówiąc o zamku, nie możemy pominąć otaczającej go zieleni. Z pierwotnych 20 ha parku powstałego w XVIII wieku obecnie zostało około 14 ha. Teraz jest on pełen drzew liściastych i iglastych, a także rzeźb przedstawiających postacie znane nam z mitologii. Przy parku powstały także ogrody ziołowe, gdzie za niewielką opłatą możemy je zwiedzić i zobaczyć jak wyglądają zioła często spotykane w kuchniach.

Kaplica robi wrażenie. Szkoda, że do jej zwiedzania potrzeba osobny bilet.

Zwiedzanie

Nasza wycieczka przez zamek obejmowała godzinny spacer po pokojach reprezentacyjnych. Musieliśmy na buty założyć kapcie (jak za dawnych czasów w polskich muzeach!) i ruszyliśmy około 40-osobową grupą za przewodnikiem. Poniżej przedstawimy tylko niektóre ze zwiedzanych pomieszczeń – opisywanie wszystkich i tak nie odda całości trasy, ale zarys da Wam jakieś wrażenie o tym pałacu.

Pierwszym pokojem była poczekalnia. To tutaj ludzie oczekiwali na audiencje u cesarza. Kolejne pomieszczenie to przedpokój apartamentu cesarskiego. Na wyróżnienie tutaj zasługują tapety, które są jedynymi oryginalnymi tapetami w całym zamku i pochodzą z XVIII wieku. Dalej jest salon cesarski nazwany na cześć cesarza Franciszka Józefa I, który w 1876 roku odwiedził pałac i przebywał w nim kilka dni. Pokój jest zdominowany portretami cesarskiej rodziny Habsburgów.

Jadalnia (widoczna na jednej z panoram) to największe i najbardziej reprezentacyjne pomieszczenie zamku. Ściany są pokryte ozdobną imitacją marmuru, a sufit aż błyszczy się od złoconych dekoracji w stylu rokoko. Żyrandole wykonane z czeskiego kryształu ładnie rozświetlają pomieszczenie, nadając mu ciepłych kolorów.

Kolejne trzy pomieszczenia pełniły funkcje typowo rozrywkowe. Pierwszy to pokój gier, gdzie arystokracja grywała w szachy oraz karty. Kolejny to pokój „Olimpijski” (od malowideł na suficie przedstawiających greckich bogów), który był pokojem dla dżentelmenów – służył jako palarnia i czytelnia. Ostatni to pokój „chiński” (od motywów ozdobnych) – służący jako pokój spotkań dla kobiet.

Cały budynek jest wypełniony obrazami, ale w tym pomieszczeniu jest ich kumulacja 🙂

Następne pomieszczenie to sypialnia żony księcia Liechtensteinu. Małe drzwi w pobliżu łóżka prowadzą do prywatnej łazienki pochodzącej z końca XIX wieku, z oryginalnym, pięknie zdobionym porcelanowym wyposażeniem.

Przechodząc przez korytarz, oglądamy kolejne obrazy, na których brak zamek ten nie może narzekać. Na pewno warto tutaj zwrócić również uwagę na elektryczną windę, która została zamontowana na przełomie XIX i XX wieku i podobno do dzisiaj działa.

Największe wrażenie na nas zrobiła kaplica. Niestety mogliśmy ją podziwiać tylko z góry, wychylając się przez okna sąsiadującego z nią korytarza. Zbudowana w 1726 roku przez włoskiego architekta Antonio Beduzzi jest jednym z najpiękniejszych przykładów europejskiego baroku. Bardzo bogato dekorowana we freski, czy też rzeźby łączące główny ołtarz z bocznymi. Empora z tyłu kaplicy była używana przez książęcą rodzinę. Niestety ograny, które się nad nią znajdowały, zostały zniszczone w trakcie II Wojny Światowej.

Pomieszczeniem, które zwróci uwagę każdego odwiedzającego, jest galeria obrazów. Znajdują się tutaj 44 obrazy (o ile dobrze policzyliśmy) o tematyce przyrodniczo-myśliwskiej. Część z tych obrazów to kopie zastępujące te zniszczone pod koniec drugiej wojny światowej. Na suficie widać największy obraz sufitowy malowany na płótnie, który znajduje się w pałacu.

Na końcu korytarza możemy podziwiać „złoty pokój”, którego ściany pokryte są drewnem z dębu i złotymi zdobieniami. Przepych wprost wylewa się ze ścian i sufitów. Pokój służył za reprezentacyjny gabinet księcia.

Ostatnim pokojem wartym wspomnienia jest reprezentacyjna sypialnia, w której znajduje się barokowe łóżko z baldachimem. Sufit zdobi kolejne malowidło prezentujące alegorie wiosny. W całym pałacu nie ma zbyt wielu takich pomieszczeń, gdyż znajdujące się na drugim piętrze pokoje prywatne i sypialnie dla gości mają inny, mniej reprezentacyjny charakter.

Jedno z ostatnich pomieszczeń do zwiedzania to reprezentacyjna sypialnia dla najznamienitszych gości.

Przydatne informacje

Musimy przyznać, że przed samym zwiedzaniem nie wiedzieliśmy za dużo o tym obiekcie. W kasach trochę w ciemno wykupiliśmy wycieczkę ogólną po salach reprezentacyjnych zamku (co okazało się dobrym strzałem). Bilety kupujemy na konkretną godzinę – więc w sezonie warto je kupić wcześniej i w międzyczasie np. zwiedzić miasteczko lub przespacerować się po parku.

Jeśli chodzi o dostępne warianty zwiedzania, to jest ich sporo – zaczynając od reprezentacyjnej części, przez prywatne apartamenty, kaplice, teatr, aż po zwiedzanie piwnic z winami połączone z degustacją. Dostępną ofertę warto sprawdzić na stronie zamku – wraz z cenami: https://www.zamek-valtice.cz/en/plan-your-visit/tours (strona po czesku lub angielsku).

Zimą zamek niestety jest zamknięty, sezon „zwiedzający” zaczyna się dopiero w drugiej połowie marca, a godziny (a także dni) otwarcia są mocno nieregularne. Przed zwiedzaniem dobrze sprawdzić, czy zamek będzie otwarty w czasie naszej wizyty: https://www.zamek-valtice.cz/en/plan-your-visit/opening-hours.

W pobliżu zamku znajdują się też parkingi, gdzie obowiązuje opłata na godziny za pomocą pobliskiego parkomatu. Radzimy płacić zgodnie z faktycznym czasem postoju, bo miejska policja często kontroluje parkujące samochody, dając mandaty gapiom bez biletów lub z przekroczonym czasem parkowania.

Share:

1 thought on “Zamek Valtice – siedziba rodu Liechtensteinów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.