Twierdza Petrovaradin – Gibraltar nad Dunajem

Artykuł przeczytasz w 3 minuty

Planując kolejne wakacje motocyklowe zdecydowaliśmy się obrać tym razem kierunek południowy. Wybór padł na Bałkany, a dokładniej na Serbię z Kosowem i Macedonię Północną. Poszukując w internecie miejsc wartych zobaczenia w tych krajach, natrafiliśmy na zdjęcia twierdzy Petrovaradin w Nowym Sadzie, drugim co do wielkości mieście Serbii. Od niej postanowiliśmy rozpocząć naszą bałkańską przygodę. Ta majestatyczna budowla jest jedną z najciekawszych atrakcji Wojwodiny, okręgu w północnej części Serbii. Pamiętacie naszą wizytę w Twierdzy Dyneburg? Petrovaradin jest jeszcze większy i ciekawszy.

Widok satelitarny Twierdzy – imponujący. Zdjęcie z Google Maps.

Wieki osadnictwa – idealna forteca

Wzniesiona na wzgórzu twierdza od wieków dominuje nad panoramą miasta. Unikalna lokalizacja tej formacji skalnej w zakolu Dunaju spowodowała, że już w czasach paleolitu osiedlali się tutaj ludzie. Archeolodzy, badając osadnictwo w tych rejonach, odkryli kamienne mury wzmocnione drewnianymi palikami, powstałe około 5000 lat temu.

Przez kolejne wieki przez wzgórze przewijały się różne plemiona/narodowości – byli Celtowie, byli Rzymianie, później Hunowie, Tatarzy i Węgrzy. Jednak pierwszym ważnym punktem było pojawienie się w XIII wieku cystersów, którzy za zgodą króla Węgier zbudowali obwarowany klasztor. Był to znaczący moment w historii tego miejsca, ponieważ mniej więcej od tego czasu mamy już pisane świadectwa o wydarzeniach na Petrovaradinie.

Kolejne wieki, to czasy wojen Turecko – Austriackich. Dopiero w 1678 roku Austriacy opanowują te tereny i rozpoczynają pracę polegające na przebudowie fortecy do nowoczesnych realiów. W 1716 roku pod Petrovaradinem ma miejsce decydująca bitwa pomiędzy wojskiem Tureckim (150 000 żołnierzy), a Austriakami (78 000 żołnierzy), którą wygrywają ci drudzy. Po tej bitwie, aż do roku 1776, rozbudowywano twierdze, żeby móc przeciwstawić się następnej potencjalnej tureckiej inwazji. Końcowy efekt możemy podziwiać do dzisiaj.

Z górnej twierdzy rozciągają się dobre widoki na Dunaj jak i resztę miasta.

Wiek XIX i XX

Inwazja, do której przygotowywali się Austriacy, nigdy nie nadeszła. Twierdza Petrovaradin była na tyle dobrze przygotowana, że nazwano ją Gibraltarem Dunaju.

Ostatnie militarne użycie twierdzy miało miejsce w roku 1849, podczas rewolucji węgierskiej. Węgierskie wojska zajęły twierdze i zaczęły ostrzeliwanie miasta, podczas którego prawie 2/3 budynków zostało zniszczonych. Z powstania przeciwko Austrii nic nie wyszło, a Twierdza przeszła w stan spoczynku.

W kolejnych latach budynki twierdzy służyły jako koszary oraz magazyny. Po pierwszej Wojnie Światowej Petrovaradin był miejscem stacjonowania wojsk jugosłowiańskich. W tamtych czasach panowała tendencja do niszczenia już „bezużytecznych” twierdz zbudowanych w XVII czy XVIII wieku. W ten sposób wiele miast, jak np. Osijek, Karlovac czy Slavonski Brod, straciło bezpowrotnie swoje zabytki. W przypadku Petrovaradinu pułkownik Đelošević, odpowiedzialny za wyburzenia, zdecydował o zachowaniu twierdzy w Nowym Sadzie, ze względu na jej piękno.

Południowa część jest równie ogromna, można tutaj spokojnie spędzić kilka godzin na spacerach.

Petrovaradin dzisiaj

Obszar fortecy możemy podzielić na trzy charakterystyczne części – dolną, górną i „południową”. W dolnej możecie znaleźć zaniedbane, ale bardzo urocze kamieniczki. Kiedyś były to garnizonowe koszary, obecnie to domy mieszkalne i apartamenty na wynajem. Oprócz tego, w tej części znajduje się klasztor, cerkiew oraz wojskowy szpital.

Południowa część, największa i najbardziej „dzika”, to duże dzieła fortyfikacyjne – bastiony, mury, suche fosy czy raweliny. Największa kumulacja obiektów jest od południa, bo to właśnie z tej strony obawiano się ataku ze strony Imperium Osmańskiego. Dzisiaj w tej części znajdują się między innymi Akademia Sztuk Pięknych, towarzystwo astronomiczne, restauracje czy klub jeździecki. Na tych terenach odbywa się także jeden z większych muzycznych festiwali w Europie – „EXIT”.

Górna część wznosi się ponad 40 metrów nad wodami Dunaju. Możecie dostać się tutaj pieszo z dolnej części lub samochodem, przejeżdżając przez ciekawy tunel w murach (parking na górze jest darmowy). Znajduje się tu spory hotel, wieża zegarowa, muzeum Nowego Sadu, archiwum miejskie, sporo restauracji z pięknym widokiem na rzekę i miasto oraz kluby muzyczne. W skałach górnej części twierdzy jest wykute 16 kilometrów tuneli, z których część jest udostępniona do zwiedzania.

Bez wątpienia możemy powiedzieć, że Twierdza Petrovaradin stanowi centrum kulturowo-rozrywkowe miasta i jeśli tylko przejeżdża się przez Nowy Sad, to nie można jej pominąć.

Pozostałości murów, bastionów i innych dzieł fortecznych są dobrze zachowane.

Ciekawostki

W odniesieniu do nazwy „Petrovaradin”, przekazywana jest legenda uwzględniająca trzy nacje, które odcisnęły swoje piętno na kartach historii tego miejsca. Mówi ona o tym, że to zlepek łacińskiego słowa petra (skała), węgierskiego var (zamek) i tureckiego din (religia). Co w wolnym tłumaczeniu ktoś zinterpretował jako: „miasto na skale solidnej jak wiara”.

Jednym z bardziej charakterystycznych punktów wzgórza jest wieża zegarowa. Zbudowana w połowie XVIII wieku, jako dar cesarzowej Marii Teresy dla miasta. Od wszystkich znanych wież zegarowych odróżnia ją to, że godzinowa wskazówka jest dłuższa, od minutowej. Miało to ułatwić rybakom, łowiącym ryby na Dunaju, dostrzeżenie godziny na zegarze.

Share:

2 thoughts on “Twierdza Petrovaradin – Gibraltar nad Dunajem

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.