Twierdza Smederevo

Po wizycie w Belgradzie skierowaliśmy nasze motocykle na wschód Serbii, wybierając atrakcyjną drogę (nr 153), przebiegającą wzdłuż Dunaju. Przy okazji chcieliśmy zobaczyć Twierdzę Smederevo, o której wspominały przewodniki po Bałkanach. Powiecie, że kolejna twierdza? Owszem, co poradzić, że są ciekawe 😉 Tym razem będzie o średniowiecznej fortecy, która czasy świetności ma za sobą.

Stolica Serbii

Przy burzliwej historii całych Bałkanów, stolice państw też nie były stałe. Gdy w 1427 roku umarł Stefan IV Lazarević, Belgrad zdobyły wojska należące do Królestwa Węgier. Jego następca, Jerzy I Branković przeniósł stolicę do nieodległego Smedereva i zarządził budowę twierdzy przy ujściu rzeki Jezavy do Dunaju.

W pierwszym etapie budowy powstał zamek z dworem władcy, pierwotnie zaprojektowany jako niezależna fortyfikacja. Dziesięć lat później, dookoła stały już potężne mury z wieżami, a cały obszar zamku zajmował około 10 hektarów.

Teren podzamcza jest naprawdę rozległy. Wcale się nie dziwimy, że miasto organizuje tutaj różne wydarzenia dla mieszkańców.

Plan Twierdzy

Twierdza Smederevo powstała na planie trójkąta, co wynikało bezpośrednio z jej lokacji przy ujściu rzeki. Z dwóch stron woda stanowiła naturalną barierę. Całość otoczono murami, ale główny trzon obronny stanowiły 4 wysokie wieże i 11 mniejszych, ustawionych w równych odległościach. Do twierdzy można było się dostać jedną z czterech bram. Dwie znajdowały się od lądu, jedna od rzeki Jezavy, a ostatnia od Dunaju.

Duży zielony teren służył jako zamkowa osada i miejsce stacjonowania wojsk. Znajdował się też na nim kościół oraz łaźnie (obecnie zostały tylko fundamenty po tych budynkach).

W samym narożniku była twierdza władcy. Ogrodzona osobną fosą stanowiła główny punkt posiadłości. Budynki w jej wnętrzu opierały się na murach. Na trójkątnym dziedzińcu znajduje się studnia, która zaopatrywała mieszkańców w wodę.

Dziedziniec został już całkiem ładnie odrestaurowany. Niestety część z budynków to atrapy jak w westernach.

Upadek zamku

Już 12 lat po zakończeniu budowy fortecę zaatakowało Imperium Osmańskie. Nie została zdobyta, ale po 3 miesiącach oblężenia, musiała się poddać, gdyż w otoczonym zamku zapanował głód. Rok później (1440), Serbowie dobudowali zewnętrzne mury. Kolejne, nieskuteczne próby zdobycia fortecy przez wojska tureckie miały miejsce w latach 1453 i 1456.

Ostatnie oblężenie przez Turków, tym razem udane, było w 1459 roku. Jego efektem był koniec średniowiecznego państwa serbskiego. W kolejnych wiekach Smederevo przechodziło z rąk do rąk, jak całe tereny Serbii. Jednak forteca straciła swoje militarne i gospodarcze znaczenie, nie odzyskując dawnej świetności.

Gwoździem do trumny była II Wojna Światowa. Niemcy na terenie warowni zorganizowali skład amunicji. 5 czerwca 1941 roku w składzie nastąpiła eksplozja. W jej wyniku zginęło 2500 mieszkańców Smedereva, a co drugi (ponad 5000 osób) został ranny. Mocno ucierpiała sama twierdza. Naloty aliantów w 1944 roku dokończyły dzieła zniszczenia, zostawiając ją w takim stanie, jak jest obecnie.

Zwiedzanie

„Zielony” i duży teren twierdzy jest terenem rekreacyjnym i otwartym dla wszystkich. Chcąc zwiedzić pozostałości „zamku”, musimy zapłacić 120 dinarów za osobę (ok. 4.5zł – dane na rok 2019). Obejście twierdzy zajmuje pewnie z 30 minut, gdy chcemy zajrzeć w każdy kąt. Jednak przy niewielkiej cenie wydaje nam się, że warto.

Na pewno najciekawszym widokiem jest widok z pozostałości wież na szeroki Dunaj. Możemy sobie wyobrazić wartowników wypatrujących wrogich statków, lub wojsk nadchodzących lądem. Pewnie w dawnych czasach twierdza budziła strach wśród wrogów.

Z murów zobaczymy piękny widok i prawie cały rozległy teren twierdzy.

Ciekawostki

W 1435 roku w twierdzy został podpisany traktat o „współpracy i przyjaźni” pomiędzy Serbią a Wenecją. Za jego sprawą Jerzy I Branković wraz z synami został obywatelem Wenecji, a Serbia miała możliwość handlu z tą republiką.

Podobnie jak i w Petrovaradinie, na terenie twierdzy odbywają się festiwale i liczne imprezy kulturalne. W końcu nie ma się czemu dziwić, skoro miasto ma taki duży zielony teren niedaleko od centrum.

W 2010 roku Twierdza Smederevo została wpisana na tak zwaną „listę informacyjną” Serbii, co oznacza, że potencjalnie mogłaby się starać o przyznanie statusu zabytku UNESCO. Trzymamy za to kciuki, bo jest to ciekawy obiekt, mimo że już trochę zniszczony.

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.