Monaster Sopoćani – królewskie mauzoleum

Następny w kolejce po Đurđevi Stupovi był monaster Spoćani – położony 15 kilometrów na zachód od miasta Novi Pazar, tuż przy źródle rzeki Raška. Przyjechaliśmy na miejsce tuż po śniadaniu, jednak na pobliskim parkingu zdziwił nas brak samochodów. Na szczęście dla nas, te miejsca nie są aż tak bardzo oblegane przez turystów. Płacąc 240 RSD (około 10 złotych) za wstęp od osoby, wkraczamy na teren monasteru. Niestety w środku jest zakaz robienia zdjęć w związku z tym zamieszczamy tylko panoramy z zewnątrz.

Powstanie i historia monasteru

Monaster fundował w drugiej połowie XIII wieku król Stefan Urosz I (swoją drogą, w królewskiej rodzinie Nemaniczów, prawie wszyscy władcy mieli na imię Stefan). W głównym zamyśle miało to być mauzoleum dla niego i jego rodziny. Pierwotnie budynek nie posiadał narteksu ani dzwonnicy, te zostały dobudowane kilkadziesiąt lat później przez Stefana Urosza IV Dragutina – wnuka Urosza I. Od samego początku klasztor był bogaty. Wynikało to z bliskiej odległości od ówczesnej stolicy – Starego Rasu. O wielkości klasztoru świadczą liczne kościoły i pustelnie zbudowane w okolicach.

Po miażdżącej porażce w trakcie bitwy nad Maricą w 1371 roku, znaczenie klasztoru drastycznie spada. Po upadku państwa serbskiego klasztor dalej funkcjonuje na terenach osmańskich, ale jest tylko cieniem tego, czym był na początku. Pod koniec XVII wieku, z powodu jarzma tureckiego mnisi opuszczają klasztor. Turcy zdejmują z monasteru ołowiany dach, chcąc przyspieszyć niszczenie obiektu.

Początek XX wieku to wyzwolenie tych terenów spod panowania tureckiego. W 1926 roku rozpoczęła się renowacja, podczas której budynek został przykryty betonowym dachem oraz wstawiono okna. Od lat pięćdziesiątych, klasztor zamieszkiwało małe zgromadzenie sióstr zakonnych, potem prawosławni mnisi.

Z dawnych czasów zachował się główny budynek kościoła. Dookoła widać fundamenty zabudowań klasztornych, pokazujące jak żyli mnisi w średniowieczu.

Architektura oraz wnętrze

W klasztorze Sopoćani możemy dostrzec wyraźne inspiracje „szkołą raską” o której wspominaliśmy przy okazji monastyru Đurđevi Stupovi. Chodzi tutaj o połączenie architektury romańskiej znanej z kościołów „świata zachodniego” i architektury bizantyjskiej, będącej trochę bardziej „egzotyczną”. Samą wielkością, monaster bardziej przypomina bogatą bazylikę, niż małe cerkwie spotykane na Bałkanach. To podkreśla znaczenie tego miejsca w średniowieczu.

Główny budynek powstał z ciosanego wapienia. Pierwotnie powierzchnie ścian były otynkowano i pomalowano ochrą. Portale i inne detale były wykonano z białego marmuru.

Teren otoczony murem, oprócz kościoła Świętej Trójcy zawierał także pozostałe zabudowania klasztorne. Był tutaj całkiem spory refektarz, kuchnia, cele mnichów, magazyny, toaleta czy nawet fontanna z wodą pitną. Niestety do czasów dzisiejszych pozostały tylko resztki fundamentów, ale w dalszym ciągu pokazujące organizacje tego miejsca w średniowieczu.

Freski we wnętrzu wykonali najlepsi artyści sprowadzeni przez króla aż z Konstantynopola. Niestety nie zachowały się żadne źródła mówiące dokładnie o ich autorach, ale na pewno wiadomo, że było to kilka osób. Za cud uznaje się to, że pomimo ponad 200 lat bez dachu, freski w kościele zachowały się w aż tak dobrym stanie do dzisiaj. Tematyka fresków jest typowa dla cerkwi tamtych czasów: wielkie święta, wydarzenia z życia Jezusa, postacie świętych, arcybiskupów i królów.

Najbardziej interesującym freskiem jest ten przestawiający Wniebowzięcie NMP, który zajmuje powierzchnie 40 metrów kwadratowych. Niektórzy historycy i znawcy sztuki uważają freski z klasztoru w Sopoćani za największe osiągnięcie malarstwa europejskiego w czasach kiedy powstały.

Narteks z dzwonnicą jest ciekawy. Tutaj też ściany były częściowo pokryte freskami.

Klasztor jako mauzoleum

Jak już wspomnieliśmy wyżej, budowa monasteru od początku zakładała, że będzie on też pełnił funkcje mauzoleum dla króla i jego rodziny czy najbardziej lojalnych osób. W północno zachodniej nawie przygotowano sarkofag z czerwonego marmuru, w którym został pochowany Stefan Urosz I. Oprócz króla, w klasztorze są też pochowani: marka króla (Anna Dandolo), arcybiskup Ioannicius I, pierwszy opat klasztoru oraz książę Jerzy – kuzyn króla.

Ciekawostką jest to, że król nie został pochowany w mauzoleum od razu po swojej śmierci. Po tym, jak Urosz został obalony przez swojego syna Dragutina w 1276 roku, został mnichem i przeszedł na emeryturę. Wkrótce jednak zmarł. Zwłoki w mauzoleum umieścił dopiero kolejny syn, Milutkin – w 1282 roku.

Monaster obecnie

Dzisiaj w klasztorze mieszka około 30 mnichów i nowicjuszy. Klasztor ma charakter bardzo lokalny. Mnisi zajmują się utrzymaniem kościoła, sadownictwem, ogrodnictwem i pszczelarstwem. Oprócz tego znajdują się tutaj też 3 pracownie: malowania ikon, krawiectwa i rzeźby w drewnie.

Nazwa klasztoru

Nazwa klasztoru pochodzi od słowiańskiego słowa sopot, które oznacza źródło bądź rzekę. W średniowieczu potocznymi nazwami był „klasztor sopocki” lub „dom Świętej Trójcy”.

Share:

1 thought on “Monaster Sopoćani – królewskie mauzoleum

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.