Szydłów – polskie Carcassonne

Artykuł przeczytasz w 4 minuty

Jesienna wycieczka motocyklem przez województwo świętokrzyskie zaprowadziła mnie całkiem przypadkiem do niewielkiego miasteczka, jakim jest Szydłów. Szczerze mówiąc, nie byłem zbytnio przygotowany do wizyty. Słyszałem tylko, że miasto bywa nazywanym „polskim Carcasssonne” – więc zabrałem aparat, statyw i postanowiłem trochę pozwiedzać.

Jedyna (z dawnych 3) z bram prowadzących do miasta która zachowała się do naszych czasów.

Historia miasta

Nie da się opisać miasta posiadającego sporo zabytków tej klasy, pomijając jego historię. Pierwsza wzmianka o mieście jest w pismach z 1191 roku, mówiąca o nim jako osadzie. W XIV wieku, Władysław I Łokietek nadaje miejscowości prawa miejskie. Kilkanaście lat później, Kazimierz Wielki decyduje o budowie warownego zamku, murów miejskich i kościoła pod wezwaniem św. Władysława.

Lata świetności miasta przypadają na XVI wiek. Działało tu wówczas wiele cechów rzemieślniczych i kupieckich, miasto miało własny wodociąg, browar – było ważnym ośrodkiem handlu w Polsce. Niestety, jak to zwykle bywa – w drugiej połowie XVI wieku, nieszczęśliwy pożar zniszczył sporą część miasta. Kolejne wydarzenia (bunt najemnych wojsk, Potop Szwedzki, najazd Rakoczego) przesądzają o upadku miasta. W XVII wieku zostaje zniszczony zamek, a ilość mieszkańców spada z 1300 do zaledwie 350 osób.

W XX wieku, około 30% mieszkańców stanowią Żydzi – co skutkuje utworzeniem getta, z którego ponad 1000 osób zostało wysłanych do obozów koncentracyjnych. Walki w okolicach w trakcie II Wojny Światowej spowodowały też spore zniszczenia.

Obecnie to miasteczko (z odzyskanymi prawami miejskim w 2019 roku) ma około 1100 mieszkańców i jest siedzibą władz gminnych.

Lokalizacja miasta

Obecnie miasto znajduje się w województwie świętokrzyskim, powiecie staszowskim. Jest siedzibą władz gminnych. W średniowieczu przebiegał przez nie „Szlak Jagielloński„, łączący stolice państwa polsko-litewskiego: Kraków i Wilno. Szlak ten funkcjonował pomiędzy XIV a XVII wiekiem i to właśnie lokalizacja na jego trasie zapewniła miastu taki dynamiczny rozwój i istotną rolę w średniowiecznej Rzeczypospolitej.

Rynek niestety stracił swój średniowieczny charakter – jednak dalej stanowi centralny punkt miasteczka.

Istniejące zabytki

Jak już wspomniałem wcześniej, losy nie szczędziły miasta, pożary, wojny… Jednak nawet pomimo tego, w mieście zostało kilka ciekawych zabytków, które przyciągają i przez które nie warto pomijać tego miasta, zwiedzając województwo świętokrzyskie.

Zespół miejski – mury obronne – w mieście zachowały się mury obronne (o długości 700 metrów), układ ulic w centrum oraz jedna z trzech bram prowadzących do miasta. Okazała Brama Krakowska pochodzi z XIV wieku i jest sporą ozdobą (i elementem rozpoznawalnym) miasta.

Kościół pw. Świętego Władysława – położony niedaleko rynku, XIV-wieczny kościół ufundowany przez króla Kazimierza Wielkiego. W 1630 roku kościół spłonął. Odbudowano go, jednak pierwotny wygląd został zachowany tylko w prezbiterium. Obok kościoła znajduje się dzwonnica przebudowana z baszty obronnej.

Kościół pw. Wszystkich Świętych – malowniczo położony (za dawnymi murami miasta), gotycki kościół z przełomu XIV i XV wieku. We wnętrzu znajdują się pozostałości oryginalnej polichromii przestawiające sceny z Nowego Testamentu.

Ruiny zamku królewskiego z XIV w. – zbudowany przez króla Kazimierza Wielkiego, użytkowany przez królów czasowo. Posiadał duży dziedziniec i pałac królewski znajdujący się w południowej części (obecnie same mury). Zamek był wielokrotnie niszczony i odbudowywany. Finalnie opuszczony przez mieszkańców w XVIII wieku popadał w ruinę. Obecnie w zachowanym budynku „Skarbczyka” (z XV w.) znajduje się Muzeum Regionalne.

Renesansowa synagoga – została zbudowana w XVI wieku jest jedną z najstarszych synagog w Polsce. Funkcjonowała do II Wojny Światowej, później zdewastowana, następnie zamieniona na magazyn, a potem opuszczona. Pod koniec XX wieku wyremontowana, obecnie znajduje się w niej niewielkie muzeum judaików.

Ruiny kościoła i szpitala Świętego Ducha – pozostałości po kościele zbudowanym w XIV wieku na polecenie Kazimierza Wielkiego. Przy kościele znajdował się klasztor, później zamieniony w szpital (przytułek). Dwukrotnie niszczony i dwukrotnie odbudowywany (w XVII i XVIII wieku). Świątynia została finalnie zniszczona w XIX wieku, a budynek szpitala w 1944 roku w wyniku działań wojennych.

Bardzo ładnie położony gotycki kościół pw. Wszystkich Świętych jest jedną z wizytówek miasta.

Miasto Śliwki

Szydłów bywa nazywany śliwkową stolicą Polski – wszystko przez bardzo powszechne sady śliwkowe wokół miasta (jest ich około 1000). Co roku w wakacje odbywa się Święto Śliwki, podczas którego oprócz przeróżnych koncertów i pokazów, towarzyszą stragany z lokalnymi przetworami śliwkowymi (i nie tylko).

Legenda o zbóju

Porastały onegdaj owe okolice rozległe puszcze, pełne zwierza dzikiego, strachów i poczwar szkaradnych. Lecz trwogę największą budził nie zwierz, nie kusy, ale zbój surowy.

Tak zaczyna się legenda o lokalnym zbóju. Zbój ten nazywał się Szydło i był hersztem bandy napadającej na przejeżdżające karawany kupieckie. Rabował podróżnym kosztowności, które ukrywał w jaskiniach. Pewnego dnia, na swoje nieszczęście napadł na orszak królewski. Król, modląc się o zwycięstwo w potyczce, obiecał, że zbuduje kościół w miejscu, w którym się modlił. Bóg dał władcy zwycięstwo, schwytany zbój musiał oddać swoje ukryte skarby, za które wybudowano kościół. Jak się domyślacie – osada która powstała wokół kościoła, wzięła swoją nazwę właśnie od imienia zbója.

Legenda legendą – ale pod wzgórzem na którym wznosi się kościół pw. Wszystkich Świętych faktycznie znajduje się niewielka grota – która właśnie przypisywana jest do tej legendy.

Kościół św. Władysława leży tuż przy murach obronnych. Pobliska dzwonnica była kiedyś basztą obronną.

Podsumowanie

Pewnie wielu z Was zadaje sobie pytanie, czy Szydłów faktycznie może szczycić się nazwą „polskiego Carcassone”? No cóż, według mnie ta nazwa jest używana nieco na wyrost.-Jednak w żadnym wypadku to nie znaczy, że należy to miasteczko pomijać podczas wycieczek po naszym ciekawym kraju. Trochę szkoda, że całość miasteczka nie zachowała swojego dawnego charakteru a na rynku zamiast ratusza stoi PRL-owy szpetny klocek. Za to inne zabytki miasta (które zwiedzimy w 2-3 godziny) są warte poświęcenia tego czasu.

Atrakcje są dostępne dla zwiedzających codziennie z wyłączeniem świąt. Zbiorowy bilet na wszystkie obiekty (plac zamkowy + muzeum, synagoga, Kościół Wszystkich Świętych i Szpital Ducha Świętego) kosztuje tylko 20 złotych. To niewiele za tyle historii, którą możemy poznać. Obiekty otwarte są od kwietnia do września od godziny 10 do 17 (weekendy do 18), a od października do marca od 8 do 16 (w weekendy od 10).

Share:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.